Listy do Polski 4: „Pieniądze to wszystko (czym jesteśmy)”

Publikacja umieszczona w kategorii LISTY DO POLSKI | Format PDF (0.6 MB) – pobierz tutaj Pobierz publikację Listy do Polski 4 - Pieniądze to wszystko (czym jesteśmy) - w formacie PDF

Listy do PolskiWitam Was ponownie!

Najsilniejszym atutem w zażartych polemikach na temat reemigracji jest, niewątpliwie, kasa – wysoki, bo aż drugi, punkt mojej listy czynników (poczytajcie poprzednią korespondencję), decydujących o decyzji powrotu do kraju. „Toż tutej zbijom pić raza wiencej! Po kiego mom se mencyc po nyc?!” – usłyszymy.

Trudno się handyczyć z osobnikiem, jasno eksplikującym ekonomiczne uwarunkowania. Warto jednak podumać wnikliwiej o powyższej (jakże generycznej) logice – toż musi ona brać gdzieś początek.

Na pewno przyznacie mi rację, kiedy powiem: „Przeliczając wysokość gaży na złotówki, wówczas – rzeczywiście – przeciętne zagraniczne stawki godzinowe przekraczają parokrotnie te oferowane w Polsce.”. Słowem, werwa motywacyjna zarobkowych tułaczy tkwi w kursie wymiany wybranych walut, ponieważ z uciułanym grosiwem należą do szaraków w zagrodzie mocodawcy, natomiast na terenie Szwajcarii byliby beznadziejnymi golasami.

Czytaj dalej …

Listy do Polski 3: „Ministerialne zasieki przeciwlekarskie”

Publikacja umieszczona w kategorii LISTY DO POLSKI | Format PDF (0.5 MB) – pobierz tutaj Pobierz publikację Listy do Polski 3 - Ministerialne zasieki przeciwlekarskie - w formacie PDF

Listy do PolskiWitam Was ponownie!

Opisałem poprzednio intrygujące zjawisko, charakterystycznie rodzime, polegające na kreśleniu grubej krechy pomiędzy rodakami mieszkającymi w kraju a tymi, którzy wywędrowali w świat.

Należymy do nacji, manifestującej zdecydowane poglądy: polityczne, religijne, etniczne, zawodowe, sąsiedzkie itd. Przesiedleńcze emocje również uderzają skrajnością, łatwo wyczuwalną w komentarzach (spotkania, prasa, telewizja, sieć), kreując klimat nieodwracalności emigracji, jakbyśmy nie wierzyli w możliwość powrotu do ojczyzny.

Obywatele polscy, po dłuższym pobycie na terenach zagranicznych, ulegają ponoć tajemniczej mutacji, uniemożliwiającej ponowną integrację z ziomkami znad Wisły. Trendy globalizacyjne nie wydają się modyfikować tych przekonań, czerpiących napęd chyba z epoki rozbiorów, ewentualnie z doświadczeń za komunizmu, gdy nasi przodkowie uciekali przed niechybnym ośmieszaniem, prześladowaniem, katowaniem, więzieniem, także śmiercią.

Czytaj dalej …

Listy do Polski 2: „Anty-reemigracyjna aura”

Publikacja umieszczona w kategorii LISTY DO POLSKI | Format PDF (0.6 MB) – pobierz tutaj Pobierz publikację Listy do Polski 2 - Anty-reemigracyjna aura - w formacie PDF

Listy do PolskiDrodzy rodacy!

Mam nadzieję, że otrzymaliście mój poprzedni list, a jeżeli nawet przeczytaliście, zapewne powiecie: „Tere fere! Ponoć ciągnie cię do ojczyzny, to dlaczego nie rzucisz murzyństwa w pierony i nie lecisz nazad?! Gryzmolisz tęskne frazesy, ale z uporem siedzisz pod palmami, zażywając przy okazji kolonialnych wygód, obłudniku! Przestań suszyć makówkę na słońcu, bo powoli durniejesz, jeno pakuj afrykańskie pamiątki w walizę, wsadzaj tyłek w aeroplan, bierz kurs na półkulę północną!”.

Zaiste racjonalne porady – codziennie je mamroczę przed lustrem. Powtórzę wytartą śpiewkę, przypuszczalnie znaną Wam z autopsji: życie nie jest bajką, niezależnie od położenia geograficznego, przynajmniej dla przeciętnego zjadacza chleba.

Czytaj dalej …

Listy do Polski 1: „Nie każdy emigruje dla pieniędzy…”

Publikacja umieszczona w kategorii LISTY DO POLSKI | Format PDF (0.6 MB) – pobierz tutaj Pobierz publikację Listy do Polski 1 - Nie każdy emigruje dla pieniędzy... - w formacie PDF

Listy do PolskiDrodzy rodacy!

Minęło 25 lat, odkąd mnie wygnało na drugi koniec świata, co nie oznacza, że kompletnie Was opuściłem. Po pierwsze, składałem kilkakrotnie wizyty w kraju, ale przypuszczam, że mnie nie zauważyliście… Po drugie, jakaś dobra dusza wynalazła Internet, dzięki któremu śledzę z daleka czym się aktualnie emocjonujecie, jakie stadiony budujecie i po co, kto kogo oszukuje itd.

Zachowanie poniekąd żenujące – wykorzystuję postępy technologiczne w celu podglądania ziomków, jakbym był tchórzem lub szpiegiem, tymczasem marzę sekretnie o ponownej egzystencji w rodzimym otoczeniu. Dziwaczna postawa w dobie galopującej globalizacji, ekspresowej telekomunikacji, ujednolicania walut, promowania uniwersalnego (nad wyraz bezpłciowego) dialektu dla wszystkich Ziemian.

Rzec można, nie nadążam za modą, kulejąc w ogonie pod sentymentalnym ciężarem: oto pragnę gaworzyć skomplikowanym, pełnym spółgłosek językiem tudzież tkwić w jednym miejscu z ludźmi mi podobnymi. Przedstawiam wybryk natury, będąc uzbrojonym w geny odporności na kosmopolityzm.

Wyprzedzę standardowe pytania, śpiesząc z wyjaśnieniami.

Czytaj dalej …

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 24 552 obserwujących.