Narodowy Dzień Wolności

Narodowy Dzień WolnościOto pieśń ku chwale Maciusia!

Niejedenemu dopieka stres funkcjonowania w wysoce zorganizowanej rzeczywistości, lecz oto władza dała społeczeństwu swobodę całkowitą na 24 godziny: Prezydent ogłosił Narodowy Dzień Wolności!

Co ty byś zrobił z absolutną niezależnością od praw, kanonów, zwyczajów, reklam, ustaw itd? Jak spożytkowałbyś nieoczekiwany prezent prosto z marzeń?

Kacelaria Prezydenta
Dla każdego rezydenta
Dała szansę niepomierną
W te jedyne w sobie święto.

Na bok normy i kanony!
Kodeks prawny zawieszony!
Pierwszy raz w historii globu
Cała wolność dla narodu!

Jedna tylko jest zasada
Która dzisiaj moc posiada:
Nie rób nic bliźniemu swemu
Co niemiłe ci samemu.

Narodowy Dzień Wolności
Pełen śmiechu i radości!
W końcu ludziom zaufano
I swobodę pełną dano!

Co kto pragnie może robić
I jakkolwiek się wysłowić.
Jest surowo zakazane
Strofowanie czy karanie.

Konwenanse, zarządzenia,
Wzory, akty, pouczenia –
Religijne czy formalne –
Uchylone oficjalnie.

Prawdy nigdy nie dojdziemy
Gdy w przepisach wręcz toniemy.
Skasowanie regulacji
Da nam poznać siłę nacji!

Narodowy Dzień Wolności
Pełen marzeń i błogości!
Każdy człowiek w naszym kraju
W samostanowienia raju!

Jak przystało na lidera
Wpierw prezydent głos zabiera.
Zaczął drżący postulować
Siły zbrojne zlikwidować!

Obce wpływy nim władały –
Wypowiedzieć się nie dały.
Fakt to przecież jest wiadomy:
My zbyt biedni na Falcony!

Niepotrzebne nam rakiety,
Jakieś tarcze czy gadżety:
Tu pieniędzy NA TO nie ma,
Bo szpitali więcej trzeba!

Narodowy Dzień Wolności
Pełen sensu i mądrości!
Dziś wierzymy tylko w siebie
I czujemy się jak w niebie!

Przedszkolaki w każdym mieście
Zęby pokazały wreszcie –
Miały pomysł zgoła nowy:
Po co komu samochody?!

Drogie, smrodzą, hałaśliwe,
Robią korki niemożliwe.
Wszakże zdrowiej jest rowerkiem
Lub do pracy pójść spacerkiem!

Już rączkami wymachują
I ruch miejski zatrzymują:
Na ulice się wdzierają;
Place zabaw urządzają!

Narodowy Dzień Wolności
Pełen treści i słuszności!
Dziś ostatni są pierwszymi,
A najmniejsi – największymi!

Szybszy seks w Dzień Wolności?

Instytucje finansowe
Odkrywają karty swoje
I uczciwie oświadczają,
Że kredyty ujarzmiają!

Kalkulacje przedstawiają,
Które ludzi osłupiają:
Cały kraj pracuje po to,
By pieniądze rzucić w błoto!

„Wierzcie w siły narodowe –
Nie w kartele walutowe!
Nie pożyczaj, a uzbieraj
I się jeńcem zrobić nie daj!”

Narodowy Dzień Wolności
Pełen troski i szczerości!
Autentyczna niepodległość:
Od wszystkiego niezależność!

Konsumenci odzieżowi
Projekt mieli przełomowy:
Zapragnęli, by ubrania
Były bez oznakowania!

Żadnych marek, nazw firmowych,
Żadnych sztuczek reklamowych:
Ciuchy to nie obwieszczenia
Lecz odzienie do noszenia!

Zamiar kupna podejmiemy
Podług kroju, klasy, ceny.
Nie będziemy klientami
Dla handlarzy fetyszami!

Narodowy Dzień Wolności
Pełen racji i prawości!
Niezawisłość, wyzwolenie
I myślowe odrodzenie!

Inicjatyw całe tony:
Kraj na głowie postawiony!
Wierni dziś kazania prawią
I swych księży spowiadają!

Ci, co palą papierosy,
Muszą wciągać dym przez nosy!
W szkołach dzieci wykładają,
Belfry zaś klasówkę mają!

Ktoś dowodzi – Einstein wariat:
Nie m-c, lecz c-m kwadrat!
Wszystkie przednie restauracje
Karmią darmo populację!

Narodowy Dzień Wolności
Pełen wsparcia i sielskości!
Bez nadzoru i kontroli:
Zaufajmy dobrej woli!

Lecz dla wielu ta swoboda
To okropna jest przeszkoda:
Autonomię otrzymali,
Lecz się jej panicznie bali…

Z strukturami się stopili:
Wiarę w siebie potracili.
Bez dyrektyw i systemu
Nie umieją znaleźć celu…

Dziwnie świat jest urządzony
Zniewalając wręcz miliony.
Tu pies leży pogrzebany:
Przecież sami wybieramy…

Narodowy Dzień Wolności
Szansę daj swej logiczności,
Bo inaczej szczęścia eden
Zazna tylko… procent jeden…

Odsłona 16 - Maciuś - Część ICzytaj o inspiracji do wierszyka: o Maciusiu

Publikacja umieszczona w kategorii FILOZOFIA | Format PDF (0.5 MB) – pobierz Pobierz publikację Narodowy Dzień Wolności w formacie PDF

Informacje Grzesio Polak
Rodzina, szkoła, studia, otoczenie, doświadczenia, samouczki itd. - nic nie pomogło i Grzesio pozostał niekompatybilny ze zorganizowanym systemowo światem, czyli nigdy nie dorósł. Krnąbrny genotyp, wbrew wszelkim zewnętrznym wpływom, zapobiegł manifestacji procesów dojrzewania, skazując nieboraka na łasce osobistych, infantylnych wyborów oraz politycznie niepoprawnych konkluzji. Tak więc Grzesio kroczy po padole ziemskim, zmagając się ze swoją naturą, tudzież z naturą szerzej rozumianą (życiem generalnie; stanem rzeczy; siłami uniwersum), a walka jest to nierówna! Miłego czytania!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: