Listy do Polski 12: „Rządowa akcja ,NAZAD’”

Listy do PolskiDrodzy Rodacy!

Oto wierszyk uzupełniający do mojego Listu Otwartego do Prezydenta RP.

Piszę go z nadzieją, że natchnie do wielkich zmian!

Władze RP w końcu zareagowały na fakt, że kraj ulega opustoszeniu z ludzi. Akcja „NAZAD” spowodowała powrót ziomków do Polski na skalę masową, przy akompaniamencie pisków zachwytu ze strony rodaków, którzy tkwili dotąd osamotnieni na ojcowiźnie.

„Drugi cud nad Wisłą” (lub „Wielka imigracja”), jak zjawisko okrzyczała prasa, to zdarzenie nieparalelne w historii świata!

Rządowa Akcja „NAZAD”

Sensacyjna wieść gruchnęła
W czasie rządu posiedzenia:
Odsuwając na bok żarty
MSZ odkryło karty!

Przez ostatnie cztery lata
Polski wywiad wokół świata
Nie naliczał nic innego
Prócz pogłowia rodzimego.

Utsalono po dodaniu
Ilość ziomków na wygnaniu:
Z dala od ojczystych grodów
osiemnaście tkwi milionów!

Gdzie poleźli?! Gdzie zniknęli?!
Czemu nic nie powiedzieli?!
Obce pęta pozrzucajcie –
Na swą miedzę przybywajcie!

Serce jęczy – z hukiem pęka:
Polski sezam w obcych rękach!
Jedna trzecia populacji
Błąka się na emigracji!

Toż to, panie, ludzi chmara,
A ich język – polska gwara.
Armia naszych nieskończona:
Wyszkolona, doświadczona.

Po cóż nam stękania w męce
Gdy okazja pcha się w ręce?!
Dość biadoleń i różańców:
Trza sprowadzić wstecz wygnańców!

Kiedy wsiąkli?! Gdzie uciekli?!
Czego się tak strasznie zlękli?!
Czyż nie lepiej u swojaków
Zamiast służyć u magnatów?!

Po pyskówkach, morzu narad,
Rząd nakreślił akcję „NAZAD”.
Setki ustaw podpisali
By banici powracali.

Każdy edykt ma ułatwiać –
Nie uchodźcom życie gmatwać.
Na bok czynsze, cła, podatki
Gdy ktoś rwie do ziemi-matki!

Zawieszono też agencje
Badające kompetencje:
Biegłość, fach i uzdolnienia
Zatwierdzone bez bredzenia!

Nie pękajcie! Nadciągajcie!
Nację Waszą odradzajcie!
Co niemiara tutaj pracy,
Nie zwlekajcie więc rodacy!

Wielka imigracja

Bez skrupułów i bezzwłocznie
Dofinansowano stocznie.
W okamgnieniu do Warszawy
Dwa pociągi zawitały.

Wszystkie okna opuszczone,
W każdym race zapalone.
Lecz to nie skrzą fajerwerki –
To elektrod są iskierki!

Przytaszczyły eszelony
Moc spawaczy w polskie strony:
Porzucili jałowiznę –
Pospajają ojcowiznę!

Dołączajcie! Dobijajcie!
Stanowiska obsadzajcie!
„Nie!” zachodniej koszmarności –
W swojskiej nurzaj się radości!

Wśród puszystych chmur blankietów
Sunie szwadron dżambo dżetów.
Nader wagą przygniecione,
Lekarzami wypełnione.

Specjaliści różnej klasy
Lecą leczyć nasze masy.
Już w powietrzu nie bimbali –
Stewardesy kurowali.

Władza w końcu fakt pojęła:
Do postępu krzepy trzeba!
Będą teraz trzy doktory
Na kilometr kwadratowy!

Zgaście smutki! Stłumcie lęki!
Koniec poniewierki męki!
Słyszysz duszy płacz żałosny,
Katujący, bezlitosny?

Statków pełna gdyńska reda:
Z Anglii, Stanów, też od Szweda.
Uwijają się dokery:
Przybijają inżyniery!

W czasie morskiej odysei
Nie kimali, lecz myśleli:
W głowach plany i projekty –
Odbudują wsze obiekty!

Będziem mieli autostrady,
Place zabaw, chat miriady.
Zaś w prezencie dla wspólnoty
Skonstruują cztery płoty!

Wracaj do nas, wojażerze,
Powitamy tutaj szczerze.
Poddaj się podszeptom serca:
Alienacja Cię uśmierca…

Wnet z ościennych Polsce krajów
Pędzi krocie autokarów.
Wewnątrz wozów śpiewno, gwarno,
Od kreatywności parno.

Po poddańczym znoju marach
W McDonaldach, klubach, barach,
Mkną polami i lasami
Autobusy z artystami.

Baletnice i pisarze,
Dyrygenci i malarze,
Śpieszą ziomków bawić, wzruszać,
Zastanawiać i podjuszać.

Chodź do domu… Gdzie się pętasz?
Bzu zapaszek – czy pamiętasz?
Przestań żuć twardego steka –
Zjedz pierożków, grzybka z weka…

Rowerami, pontonami,
Pieszo, konno, szybowcami;
Tabunami zza granicy
Rejterują cierpiętnicy.

Ckliwe ciżby ich witają:
Tańczą, klaszczą, hymn śpiewają.
Śmiech radosny i łez strugi:
Toż nad Wisłą to cud drugi!

Wnet sielankę grzmot rozdziera,
Rajską wizję otchłań zżera.
Budzi się ku dnia perorze:
Śnił… On ciągle na diasporze…

Czemuż targa się z żywotem:
Umknął hen, by tęsknić potem?
Dudni w uszach losu drwienie:
Chciał wolności, ma więzienie…

Grzesio Polak

Listy do Polski 11 - List otwarty do Prezydenta RP #11 – List otwarty do Prezydenta RP | #13 – Niebiezpieczne porównania Listy do Polski 13 - Niebiezpieczne porównania

Publikacja umieszczona w kategorii LISTY DO POLSKI | Format PDF (0.6 MB) – pobierz tutaj Pobierz publikację Listy do Polski 12 - Rządowa akcja NAZAD - w formacie PDF

Informacje Grzesio Polak
Rodzina, szkoła, studia, otoczenie, doświadczenia, samouczki itd. - nic nie pomogło i Grzesio pozostał niekompatybilny ze zorganizowanym systemowo światem, czyli nigdy nie dorósł. Krnąbrny genotyp, wbrew wszelkim zewnętrznym wpływom, zapobiegł manifestacji procesów dojrzewania, skazując nieboraka na łasce osobistych, infantylnych wyborów oraz politycznie niepoprawnych konkluzji. Tak więc Grzesio kroczy po padole ziemskim, zmagając się ze swoją naturą, tudzież z naturą szerzej rozumianą (życiem generalnie; stanem rzeczy; siłami uniwersum), a walka jest to nierówna! Miłego czytania!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: