O Grzesiu

Grzesio PolakZa siedmioma górami, za siedmioma lasami, za wieloma morzami i padołami, żył sobie Grzesio Polak. Wichury losu wygnały go daleko od kraju ojczystego, gdzie zasmakował egzystencji w alienacji.

Starał się zastosować, przypodobać, zharmonizować, tymczasem osiągał bezustannie indentyczny efekt: fiasko. Słowem, trwał w tajemniczym dysonansie z poniekąd normalnymi oczekiwaniami innych. Próbował wytłumaczyć sobie dziwaczną sytuację względami rodzinnymi, ekonomicznymi, politycznymi, zawodowymi, światopoglądowymi czy nawet klimatycznymi, ale z wysiłków adaptacyjnych wyszły nici.

Chmary doradców udzielały mu wskazówek, jak podołać obcym realiom: widzieć wyłącznie dobre strony; wykształcić tolerancję; przestać tyle myśleć i analizować; znaleźć fajne hobby; pójść na masaż; pośpiewać; potańcować; nabyć pieska bądź kotka – tysiące sugestii, zaś wszystkie nieskuteczne.

Familia, szkoła, studia, otoczenie, doświadczenia, samouczki itd. – nic nie pomogło i Grzesio pozostał niekompatybilny ze zorganizowanym systemowo światem, czyli nigdy nie dorósł. Krnąbrny genotyp, wbrew wszelkim zewnętrznym wpływom, zapobiegł manifestacji procesów dojrzewania, skazując nieboraka na łasce osobistych, infantylnych wyborów oraz politycznie niepoprawnych konkluzji.

Tak więc Grzesio kroczy po padole ziemskim, zmagając się ze swoją naturą, tudzież z naturą szerzej rozumianą (życiem generalnie; stanem rzeczy; siłami uniwersum), a walka jest to nierówna!

Miłego czytania!

Grzesio Polak daleko od kraju ojczystego