Polski dom na emigracji

W takt muzyki Odsłona 1 - W takt muzyki

Polski dom na emigracji

Dumał o miejscowych: do jakich konkluzji dochodzą po złożeniu wizyty w chałupie udekorowanej na modłę szlacheckiego dworku? „To tak żyjecie w Europie? O Boże… Powojennej muzyki słuchacie? O rany… Chorągwie, orły, krzyże, dewocjonalia na murach? Używacie dziwnych obrusów… Jest nam strasznie przykro… Rozumiemy fakt waszej panicznej rejterady poza granice zacofanego państwa!”.

Manifestacja patriotyzmu w powyższy sposób stanowiła dla niego herezję. Przywiązanie do ojczyzny nalepiej okazać siedząc w kraju oraz pracując dla rodaków, porzucając metamrfozę otoczenia na obczyźnie w jarmark odpustowy. Z kolei on tęsknił skrycie, prostodusznie, do bólu. Ewenement natury? Zamiast przybić do drzwi ptaka w koronie, następnie otrzepać ręce w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, połykał łzy słuchając Grechuty, karmił serce nienawiścią do miejscowych dzięki wrzaskom Linkin Park, boksował wściekle powietrze piąstkami… Czytaj dalej Odsłona 1 - W takt muzyki

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s