Propozycja zapalenia najądrza

Modus operandi Odsłony 52-59 - Modus operandi

Propozycja zapalenia najądrza

Leżąc na wznak z rozczapierzonymi nogami, analizował przyczyny nieszczęścia. Głupi Miras ściągnął na kameralną imprezkę 2 laseczki, podobno kursantki z uniwerku, ale oceniając pobieżnie ich elokwencję Grzesio doszedł do wniosku, że projekt edukacji porzuciły w szkole podstawowej. Wątpliwości co do erudycji panienek rozwiała jednak wódka Wyborowa: po kilku kieliszkach zmienił zdanie radykalnie, sam oskarżając się o bezpodstawne wątpliwości, ponieważ dyskusje z dziewczynami autentycznie należały do kategorii inteligentnych. Ponadto (zupełnie niespodziewanie!) wyszczuplały, natomiast wydzielany przez nie odór, omylnie zwalany początkowo na tanie perfum, nabrał ponętnej woni. Emanowały swobodę, co bardzo ułatwiało komunikację werbalną tudzież fizyczną. Zaproponowały wspaniałomyślnie pląsy – nie durne podskoki w takt muzyki disco, lecz zmysłowy akt taneczny, gdy partnerów przenikają nuty doskonałej kompozycji, ciepło wtulonych w siebie ciał, wibracje rozpędzonych serc, płomienie nadchodzącej intymności. Mirek, wisząc na swojej wybrance, gustownie podkreślał romantyczność chwili: mrugał do Grzesia porozumiewawczo, szczerzył łobuzersko zęby i zachęcał: „Język laryngologa, bracie! Język laryngologa!”. Czytaj dalej Odsłona 58 - Modus operandi - Część VII

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s