Listy do Polski 15: „W jedności siła!”

W jedności siła!

Kochani Rodacy!

Przywdziałem idealnie wyprasowaną koszulę, założyłem lakierki i podrałowałem zagłosować na lepszą przyszłość Polski, ponieważ straszne wieści mrożą krew w żyłach (inwazja Europy przez uciekinierów, roszczących wymagania socjalne większe niż Szwajcarzy; ignorowanie pociągów macierzystej produkcji na rzecz włoskich o komicznej nazwie; masowa rejterada młodych Polaków nawet do Indii itd.).

Czytaj dalej …

Listy do Polski 13: „Niebezpieczne porównania”

Niebezpieczne porównania

Kochani Rodacy na całym globie!

Garsteczka dumań na dzisiaj, wypoconych w spiekocie słońca na półkuli południowej. Nie uświadczę tutaj ani nostalgiczności jesieni, ani wyciszenia pod czapami śniegu, ani rzeźwiącego zapachu wiosny – przeklęte lato non stop. Przypuszczalnie uznacie mnie za dziwaka, ale tęsknię za ponurością nisko wiszących chmur, niewygodnością wczesnych wieczorów, przemarznięciem członków, chlapą na ulicach.

Czytaj dalej …

Listy do Polski 7: „Ostatni gwóźdź do reemigracyjnej trumienki”

Listy do PolskiWitam Was ponownie, rodacy!

Mam nadzieję, że troszeczkę przybliżyłem Wam obraz emigranta: zdeterminowanego osobnika, nie lękającego się wyzwań na obcym gruncie, pragnącego zrealizować osobiste marzenia. Nastawienie na zwycięstwo katalizuje solidność, wyrabia przychylną opinię gospodarzy, przyśpiesza integrację. W konsekwencji nasz wędrownik adaptuje kulturowo specyficzne zachowania, po czym systematycznie przywyka do nowej realności.

Interesujący łańcuch zdarzeń, bowiem energia sterująca tkwi w psychice („Nie ustanę w trudzie! Na pewno mi wyjdzie!”), natomiast elementy środowiskowe katalizują efekty. Po prostu, obywatele krajów historycznie progresywnych, poprzez wachlarz mechanizmów (socjalnych, politycznych, ekonomicznych, edukacyjnych, prawdopodobnie genetycznych), doceniają zuchwalstwo, dynamizm i nieugiętość. W tym miejscu obalmy pewne mity o ziomkach, którzy w sprzyjających okolicznościach umieją wykazać bardzo niepolskie cechy: sumienność, pracowitość, innowacyjność, elastyczność. Ba, nawet tolerację rasową, religijną lub seksualną!

Czytaj dalej …

Listy do Polski 4: „Pieniądze to wszystko (czym jesteśmy)”

Listy do PolskiWitam Was ponownie!

Najsilniejszym atutem w zażartych polemikach na temat reemigracji jest, niewątpliwie, kasa – wysoki, bo aż drugi, punkt mojej listy czynników (poczytajcie poprzednią korespondencję), decydujących o decyzji powrotu do kraju. „Toż tutej zbijom pić raza wiencej! Po kiego mom se mencyc po nyc?!” – usłyszymy.

Trudno się handyczyć z osobnikiem, jasno eksplikującym ekonomiczne uwarunkowania. Warto jednak podumać wnikliwiej o powyższej (jakże generycznej) logice – toż musi ona brać gdzieś początek.

Na pewno przyznacie mi rację, kiedy powiem: „Przeliczając wysokość gaży na złotówki, wówczas – rzeczywiście – przeciętne zagraniczne stawki godzinowe przekraczają parokrotnie te oferowane w Polsce.”. Słowem, werwa motywacyjna zarobkowych tułaczy tkwi w kursie wymiany wybranych walut, ponieważ z uciułanym grosiwem należą do szaraków w zagrodzie mocodawcy, natomiast na terenie Szwajcarii byliby beznadziejnymi golasami.

Czytaj dalej …

Listy do Polski 3: „Ministerialne zasieki przeciwlekarskie”

Listy do PolskiWitam Was ponownie!

Opisałem poprzednio intrygujące zjawisko, charakterystycznie rodzime, polegające na kreśleniu grubej krechy pomiędzy rodakami mieszkającymi w kraju a tymi, którzy wywędrowali w świat.

Należymy do nacji, manifestującej zdecydowane poglądy: polityczne, religijne, etniczne, zawodowe, sąsiedzkie itd. Przesiedleńcze emocje również uderzają skrajnością, łatwo wyczuwalną w komentarzach (spotkania, prasa, telewizja, sieć), kreując klimat nieodwracalności emigracji, jakbyśmy nie wierzyli w możliwość powrotu do ojczyzny.

Obywatele polscy, po dłuższym pobycie na terenach zagranicznych, ulegają ponoć tajemniczej mutacji, uniemożliwiającej ponowną integrację z ziomkami znad Wisły. Trendy globalizacyjne nie wydają się modyfikować tych przekonań, czerpiących napęd chyba z epoki rozbiorów, ewentualnie z doświadczeń za komunizmu, gdy nasi przodkowie uciekali przed niechybnym ośmieszaniem, prześladowaniem, katowaniem, więzieniem, także śmiercią.

Czytaj dalej …

Listy do Polski 2: „Anty-reemigracyjna aura”

Listy do PolskiDrodzy rodacy!

Mam nadzieję, że otrzymaliście mój poprzedni list, a jeżeli nawet przeczytaliście, zapewne powiecie: „Tere fere! Ponoć ciągnie cię do ojczyzny, to dlaczego nie rzucisz murzyństwa w pierony i nie lecisz nazad?! Gryzmolisz tęskne frazesy, ale z uporem siedzisz pod palmami, zażywając przy okazji kolonialnych wygód, obłudniku! Przestań suszyć makówkę na słońcu, bo powoli durniejesz, jeno pakuj afrykańskie pamiątki w walizę, wsadzaj tyłek w aeroplan, bierz kurs na półkulę północną!”.

Zaiste racjonalne porady – codziennie je mamroczę przed lustrem. Powtórzę wytartą śpiewkę, przypuszczalnie znaną Wam z autopsji: życie nie jest bajką, niezależnie od położenia geograficznego, przynajmniej dla przeciętnego zjadacza chleba.

Czytaj dalej …

Listy do Polski 1: „Nie każdy emigruje dla pieniędzy…”

Listy do PolskiDrodzy rodacy!

Minęło 25 lat, odkąd mnie wygnało na drugi koniec świata, co nie oznacza, że kompletnie Was opuściłem. Po pierwsze, składałem kilkakrotnie wizyty w kraju, ale przypuszczam, że mnie nie zauważyliście… Po drugie, jakaś dobra dusza wynalazła Internet, dzięki któremu śledzę z daleka czym się aktualnie emocjonujecie, jakie stadiony budujecie i po co, kto kogo oszukuje itd.

Zachowanie poniekąd żenujące – wykorzystuję postępy technologiczne w celu podglądania ziomków, jakbym był tchórzem lub szpiegiem, tymczasem marzę sekretnie o ponownej egzystencji w rodzimym otoczeniu. Dziwaczna postawa w dobie galopującej globalizacji, ekspresowej telekomunikacji, ujednolicania walut, promowania uniwersalnego (nad wyraz bezpłciowego) dialektu dla wszystkich Ziemian.

Rzec można, nie nadążam za modą, kulejąc w ogonie pod sentymentalnym ciężarem: oto pragnę gaworzyć skomplikowanym, pełnym spółgłosek językiem tudzież tkwić w jednym miejscu z ludźmi mi podobnymi. Przedstawiam wybryk natury, będąc uzbrojonym w geny odporności na kosmopolityzm.

Wyprzedzę standardowe pytania, śpiesząc z wyjaśnieniami.

Czytaj dalej …