Geny, geny… (Część I)

Geny, geny... Esencja marnej doli tkwi w helisie DNA!Grzesio w jednej chwili pojął przyczynę swoich doczesnych męczarni!

Dumał przecież często: czemuż nie odnosi wielkich sukcesów w życiu? Takie przynajmniej odnosił wrażenie, patrząc na Stevena Spielberga, Cristiano Ronaldo, Mikołaja Kopernika, Alberta Einsteina czy innych – na przykład Dodę. Dlaczego mu wychodziło mniej fajowo?

Na dodatek ta jego wątłość fizyczna: pomimo wszelkich batalii na siłowniach nie został goliatem.

Czytaj dalej …