Listy do Polski 21: „Polish brand”

Kochani Rodacy!

Nacja amerykańska wpadła na pomysł wiecznego dobrobytu – trzeba jedynie na okrągło powiększać narodowy debet wobec prywatnych instytucji bankowych. Podobno nikt nigdy nie skuma szwidlu. Jeżeli wciąż jeszcze rozpatrujecie opcje, jak uczynić Polaków bogaczami, to receptę podaję na patelni: każda rodzina powinna skorzystać z matrycy made in USA, zatem zaciągać tyle kredytów, ile wlezie, by nie gnić niczym żebracy!

Czytaj dalej …

Listy do Polski 19: „Ta ta ta!”

Witam ponownie wszystkich Rodaków!

Poprzez literki mojego ostatniego listu przebija żar patriotycznych emocji – nie tylko na emigranta, ale i na obłudnika materiał z Grzesia żaden. „Entuzjastyczny pocieszyciel!” – wykrzykniecie, kręcąc z politowaniem główkami. „Z takim balastem cnoty nie idź nawet na podryw, bowiem byle kobitka odczyta w tonach moralnych dyrdymałów naiwność – uczciwość nie nakarmi, nie odzieje, nie ogrzeje w przytulnym domku, nie przewiezie z punkt do punktu, nie zapewni podstawowych rozpust. Podobnie nie zbajerujesz na ideologiczne bajędy rzesz rodaków, którzy oczekują konkretów, a nie wzdychania do orła białego na czerwonym tle.”.

Czytaj dalej …