Życzenia

ŻyczeniaKiedyś, siedząc w poczekalni dentystycznej, czytał popularny magazyn. Z reguły nie wertuje masowych publikacji – tym razem zabijał strach przed wizytą u stomatologa.

Jego uwagę przykuł list, zamieszczony w rubryce „Czytelnicy piszą”. Starsza pani roztrząsała problem okolicznościowych winszowań. W szczególności, opisywała drogie, ogromne, kolorowe kartki, grające po otwarciu melodie z pozytywek, zawierające przepiękne – literacko wyrażone – życzenia, nie do sklecenia przez przeciętnego śmietelnika, choćby po zażyciu sporych dawek kokainy. Cytowała patetycznie brzmiące kawałki.

W epilogu zadała pytanie: co jest lepsze od tak wspaniałych przesyłek, kosztujących krocie forsy? Jej odpowiedź: „List za parę groszy…”.

Czytaj dalej …

Prezenty

PrezentyNadchodzący wylot do kraju rodzinnego miał być ukoronowany spotkaniem z dawno nie widzianym ojcem, co wywoływało u Grzesia dreszcze emocjonalne. Zadecydował uradować tatę upominkiem – czymś szczególnym, sprawiającym niewymowną przyjemność godłem unifikacji po latach.

Dumał, łazikował po sklepach, szukał natchnienia serfując po odległych zakątkach internetu, męczył kumpli o poradę. Po tygodniu dywagacji i bieganiny podjął decyzję: zakupił piękny, ręcznie wykonany, drewniany model starego żaglowca. Papcio pasjonował się tematyką morską, umiejąc opisać z najdrobniejszymi niuansami łajby zbudowane w dowolnej erze, stąd prezent był przedni.

Owinął konstrukcję miękkim papierem, zabezpieczył folią bąbelkową, z namaszczeniem ulokował w wyścielonym poduszkowatym materiałem pudle. Przytulając pakunek czule do piersi, przetransportował go w charakterze bagażu podręcznego, uniemożliwiając podstępnym rabusiom z obsługi linii lotniczych buchnięcie rarytasu.

Czytaj dalej …