Językoznawstwo (Część II)

Językoznawstwo

Mieszkała w township’ie3 o nazwie Nyanga, strefie o najwyższej przestępczości w RPA – przetrwać tam było trudniej, niż przeżyć bombardowanie w Aleppo. Gwałty (nie przepuszczano nawet dziewczynkom czy staruszkom), rabunki, ciężkie pobicia, strzelaniny, morderstwa, samosądy (palenie żywcem, ewentualnie kamieniowanie bandziorów) i inne przejawy zezwierzęcenia urozmaicały co godzinkę szarzyznę egzystencji w budach, skleconych z czegokolwiek ukradzionego z placów budów lub znalezionego na wysypiskach śmieci. Płachty pordzewiałej blachy falistej, stare dechy pokryte plackami zaschłej farby i poszarpane kawałki tektury cieszyły się renomą wyśmienitych materiałów konstrukcyjnych. Niektórzy szczęściarze zachachmęcali skądś okiennice, a nawet całe drzwi.

Czytaj dalej …

Niedostrzegalni

Niedostrzegalny 1

Kiedykolwiek Grzesio wyłaził ze szpitala lub tam niechętnie właził, zauważał pewnego gościa plączącego się po parkingu, przy drzwiach wejściowych czy po placu rozładunkowym – ogólnie, po terenie zewnętrznym. Był to postawny murzyn po pięćdziesiątce, ubrany w szaroniebieski roboczy kombinezon, zawsze dzierżący szufelkę na kiju oraz miotłę, zawsze głupawo uśmiechnięty, zawsze podnoszący dłoń w geście pozdrowienia, zawsze milczący, zawsze spokojny. Taki czarny misiaczek. Ociężałym krokiem dążył gdzieś-tam, od czasu do czasu zgarniając miotłą losowe paprochy z podłoża do szufelki.

Czytaj dalej …

Listy do Polski 15: „W jedności siła!”

W jedności siła!

Kochani Rodacy!

Przywdziałem idealnie wyprasowaną koszulę, założyłem lakierki i podrałowałem zagłosować na lepszą przyszłość Polski, ponieważ straszne wieści mrożą krew w żyłach (inwazja Europy przez uciekinierów, roszczących wymagania socjalne większe niż Szwajcarzy; ignorowanie pociągów macierzystej produkcji na rzecz włoskich o komicznej nazwie; masowa rejterada młodych Polaków nawet do Indii itd.).

Czytaj dalej …

Listy do Polski 2: „Anty-reemigracyjna aura”

Listy do PolskiDrodzy rodacy!

Mam nadzieję, że otrzymaliście mój poprzedni list, a jeżeli nawet przeczytaliście, zapewne powiecie: „Tere fere! Ponoć ciągnie cię do ojczyzny, to dlaczego nie rzucisz murzyństwa w pierony i nie lecisz nazad?! Gryzmolisz tęskne frazesy, ale z uporem siedzisz pod palmami, zażywając przy okazji kolonialnych wygód, obłudniku! Przestań suszyć makówkę na słońcu, bo powoli durniejesz, jeno pakuj afrykańskie pamiątki w walizę, wsadzaj tyłek w aeroplan, bierz kurs na półkulę północną!”.

Zaiste racjonalne porady – codziennie je mamroczę przed lustrem. Powtórzę wytartą śpiewkę, przypuszczalnie znaną Wam z autopsji: życie nie jest bajką, niezależnie od położenia geograficznego, przynajmniej dla przeciętnego zjadacza chleba.

Czytaj dalej …

Wiadomości. Wydanie 1 (14 Luty 2015)

Wiadomości ze strony GrzesioPolak.comNadszedł czas na pierwsze wiadomości z witryny GrzesioPolak.com!

Poniżej krótkie podsumowanie dotychczasowej działalności.

  1. Pierwszy wpis (odsłonę) o Grzesiu opublikowałem 22 sierpnia 2012. Od tamtych dni, praktycznie wszystkie teksty przeszły żmudną edycję, która stanowiła dla mnie doświadczenie edukacyjne: po pierwsze, zajrzałem we wnętrze swej głowy; po drugie, analizując wczesną twórczość, odkryłem wiele niejasności frazeologicznych (początkowy entuzjazm uśmiercał tu i ówdzie sens przekazu); po trzecie, szlifowałem rzemiosło pisarskie.
  2. Po korektach, treść każdej historii została udostępniona w formacie PDF (zadanie prawie sfinalizowane) jako ekstra opcja dla czytelników, oferująca jednocześnie szerszą kompatybilność na przeróżnych czytnikach.
  3. Około półtora roku temu, znany polski rysownik Szczepan Sadurski, wyraził zgodę na ilustrowanie przygód Grzesia Polaka, dodając opowiadaniom werwy i humoru, zaś mi odwagi w kontynuacji pisania. Do obecnej chwili, 80 indywidualnych, komplementarnych rysunków Sadurskiego urozmaiciło filozoficzne dylematy bohatera. Kooperacja zaowocowała mianowaniem mnie Ambasadorem Partii Dobrego Humoru w RPA tudzież zorganiozowaniem Wystawy Rysunku Satyrycznego autorstwa Szczepana Sadurskiego w Kapsztadzie (z pomocą Stowarzyszenia Polskiego w Kapsztadzie i Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Pretorii).
  4. Od połowy roku 2013, magazyn polonijny „Kapsztad.pl” zaczął drukować wybrane grzesiowe klechdy (np. Gry, Tablica zarządzeń, 7, 10, 12, Jesteś to!, Kotek). Dodajmy, iż sponsorem dwumiesięcznika „Kapsztad.pl” jest nie byle kto, bowiem samo Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie.
  5. Tymczasem liczba osób, które polubiły stronę Grzesia Polaka na Facebooku, osiągnęła niesamowity pułap prawie 25 000! Wynik zaiste sensacyjny, nakazujący odpowiedzialność, uczący pokory…
  6. Cichaczem, zniknęły z witryny „Listy do Polski”, aczkolwiek tylko na momencik, ponieważ ciąg korespondencji Grzesia z Polską powróci już niebawem w troszeczkę innej formie.

W tegorocznych zamierzeniach:

  1. Kolejne publikacje w istniejących kategoriach (rozdziałach): Wtedy, Ojcostwo, Migawki, Folizofia, Inni, Krótko.
  2. Renesans „Listów do Polski”.
  3. Plany utajnione. Afiszowanie przyszłych kroków psuje niespodziankę, zatem poprzestaję na anonsie tajemniczych nowości. Bliżej daty urzeczywistnienia projektów, pojawią się bardziej konkretne wzmianki na Facebooku i Twitterze.

Zatem: do usłysz… Eee… Do następnej dawki dumań Grzesia!

Adam Ciesielski

Autor: GrzesioPolak.com / GrzesioPolak.pl

Inne wiadomości ze strony GrzesioPolak.com Inne wiadomości ze strony GrzesioPolak.com