Listy do Polski 20: „Masa krytyczna”

Kochani!

Nie znam Waszych predylekcji, ale ja podchodzę do oficjalnych wiadomości z pokaźną dozą sceptycyzmu. Traktuję chroniczne powątpiewanie za moją osobistą, rzadką cechę – symptom nieuleczalnego pesymizmu, odizolowującego mnie od reszty wyważonych w małej grupce tzw. spiskowców. Im więcej czytam, poznaję świat i medytuję, tym bardziej odnoszę wrażenie, że logiczna dedukcja stanowi niebezpieczeństwo bycia oznakowanym literą „K” – „Konspirator” – wypaloną na czole dla łatwej identyfikacji.

Czytaj dalej …