Nowy rok (Część V)

Nowy rok - Część V

Oszczędził niewtajemniczonemu Lotnemu sarkazmu. „Jakże wisielczego sarkazmu” – pomyślał z humorem.

– Baloniki? – zapytał, ot tak sobie.

– Wpierw żartowaliście… Opisywaliście urywki filmu, wybuchaliście śmiechem. Nagle, na wysokości Galerii, pan wskazał palcem przez okno i…

– Jak mnie pan odnalazł? – zaciekawił się Jan.

Czytaj dalej …

Nowy rok (Część IV)

Nowy rok - Część IV

Podkradł się na paluszkach do judasza i przezeń zerknął, ale ujrzał tylko zmącone bohomazy czarno-brązowego brudu. Nigdy nie było potrzeby wyczyścić wziernika, który zaśniedział na wskroś. Zapytać „Kto tam?”. Cholerna jasna! Co za durne problemy na parę godzin przed popełnieniem samobójstwa!

Uchylił drzwi i… skamieniał! Zatrzasnąłby wrota natychmiast, gdyby widok nie dostarczył jednocześnie obezwładniającego szoku…

– Dzień dobry – grzecznym tonem pozdrowił go przybysz. – Czy mam przyjemność z panem Janem Pietraszką? – zapytał z sympatycznym uśmiechem.

Czytaj dalej …