Listy do Polski 23: „Wybór”

Moi drodzy Rodacy!

Zanim przejdę do tematu z poprzedniego listu (odwiecznego falsyfikowania historii), śpieszę z pozytywnymi doniesieniami!

Czyżby służby specjalne analizowały liściki, które dla Was klecę w pocie czoła? Chyba tak, ponieważ szef MSZ, niejaki Radosław Sikorski, przekonywał 22 listopada 2013 roku (w piątek, w Senacie, w ramach zjazdu absolwentów Szkoły Liderów Polonijnych), aby rodacy powracali do kraju. Nie żartuję – wyszperałem w sieci!

Czytaj dalej …

Idziemy trzy dżi! (Część II)

Idziemy trzy dżi!Grzesio wykrył terror nałogu, kiedy podjął starań porzucenia przekąszania czekoladką.

  1. Po dobie odczuwał nieokreślony niepokój, przygnębienie, rozdrażnienie, brak koncentracji, pustkę – typowe objawy głodu cukrowego, ustępujące natychmiast po spożyciu klina w postaci batona.
  2. Zmiana stylu życia na zdrowszy (powolne wyparcie przesłodzonego asortymentu ćwiczeniami, przechadzkami, lekturą, niskokalorycznymi posiłkami, regularnymi kontaktami z rodziną w Polsce) pociągnęła pozytywne zmiany na dalszych frontach: adekwatny wypoczynek nocny, spadek napięcia mięśniowego, zaostrzona koncentracja, zwolnienie tętna, obniżenie ciśnienia, wzrost krzepy, okiełznanie rozdrażnienia w sytuacjach stresujących, generalne samozadowolenie, chęć wspierania bliźnich.
  3. Powrót do pralinek prowokował wyzwolenie symptomów, które drążyły go przed okresem zbalansowanej egzystencji, aliści bardziej nasilonych, wręcz chorobowych: poszarpany sen, kołatanie serca, znużenie, zdenerwowanie, niechęć do aktywności fizycznej, podejżliwość, redukcja skupienia. Zjawisko razi identycznością z fenomenem narastania reperkusji alkoholizmu bądź narkomanii wraz z powtórnymi epizodami nadużywania.

Czytaj dalej …

Zestaw „Magnat – Zrób się sam!”

Zestaw Magnat - zrób się sam!Podniecony, zapalił papieroska, zaparzył kawusię, przygotował czekoladkę na zagryzkę.

Przed chwileczką zgłębił tajniki autentycznego biznesu, dochodów nieprzebranych, możnowładztwa! Walczył z przeciwnościami losu; harował z zacięciem woła na roli; cierpiał nędzę nie do opisania; wychwytywał perspektywy nie dalsze niż rzut beretem – ten katastroficzny pejzaż ulegnie diametralnym zmianom raz na zawsze! Przyozdobi członki piórkami paniska, przed którym tłumy walną na kolana ze skowytem, a scałowanie kurzu z jego Crocsów dosięgnie rangi jedynego marzenia wymiętolonych śmiertelników!

Co spowodowało ekscytację Grzesia? Co wypełniło go przeogromną otuchą? Oto co: artykuł na temat frakcyjnego systemu bankowego!

Czytaj dalej …