Nowy rok (Część V)

Nowy rok - Część V

Oszczędził niewtajemniczonemu Lotnemu sarkazmu. „Jakże wisielczego sarkazmu” – pomyślał z humorem.

– Baloniki? – zapytał, ot tak sobie.

– Wpierw żartowaliście… Opisywaliście urywki filmu, wybuchaliście śmiechem. Nagle, na wysokości Galerii, pan wskazał palcem przez okno i…

– Jak mnie pan odnalazł? – zaciekawił się Jan.

Czytaj dalej …

Nowy rok (Część I)

Nowy rok - Część I

Kiedy podjął decyzję?

Odizolowany, inspirujący, pobudzający do akcji czynnik sprawczy nie istniał – było tylko guzdralskie, acz niezłomne dojrzewanie do postawienia już dawno zaplanowanego kroku. Proces metamorfozy idei w wykonalne zadanie był wręcz spontanicznym zjawiskiem, podobnym rozkwitowi kwiata, którego płatki wystrzeliwują samoistnie z uścisku pąka przy sprzyjającej aurze. Ignorując życzenia tudzież intencje rośliny, skomplikowany zespół odziaływań ekologicznych opóźnia lub przyśpiesza stadium pełnej glorii, dyktuje chwilę ucieczki z pułapki nonsensownej wegetacji w formie paskudnej gałki. Zarówno kierunek i efekt końcowy przemian zależy jednak od zakodowanych w DNA cech, bowiem kolczasty kaktus nigdy nie przybierze wyglądu smukłego tulipana, a z pewnością nie skusi wonnością nadobnej róży.

Czytaj dalej …