Siniak

Seksowny siniakCo bardziej decyduje – genetyka czy doświadczenia egzystencjalne – o ostatecznej rzeźbie charakterologicznej człowieka?

Grzesio czuł się wtłamszony do bezlitosnej maszyny geograficzno-wychowawczo-wydarzeniowo-pokoleniowo-polityczno-kosmiczno-edukacyjno-genetycznej. Wieloaspektowe ustrojstwo rzucało nim na chybił trafił, systematycznie mieliło, by w końcu wypluć nieboraka na pastwę rzeczywistości w formie nieszczególnej. Dobrą stroną tego procesu była możliwość osiągnięcia ukojenia w wachlarzu wymówek, albowiem mógł zrzucić winę za swoją nijakość na cokolwiek lub kogokolwiek: polityków, boga, zanieczyszczenia powietrza, korporacje, pana Staszka, banki itd. Zwłaszcza na głównych podejrzanych – tatusia z mamusią – z dużym prawdopodobieństwem wmieszanych w uszycie jego osobowej szaty. Przynajmniej tak twierdził Freud, sławny jako nie lada głowacz.

Taka Jolka, na przykład, niewątpliwie wpłynęła na wykształcenie pewnych kardynalnych cech Grzesia.

Czytaj dalej …