Modus operandi (Część VII)

Modus operandiPediatria

Na dzień przed egzaminem praktycznym przeżywał gehennę. Ból rozrywał wnętrzności, paraliżował myślenie o czymkolwiek, bezustannie wyduszał z krtani ciche skomlenie. Oczka Grzesia zamarły w przeraźliwym wytrzeszczu, jakby był niezmiernie czymś zdziwiony. Minimalny ruch paluszkiem bądź powieką powodował momentalne uczucie przebicia szpadą – prądy katuszy rwały od dołu do czubka głowy i z powrotem, niczym szalone błyskawice eksplodujące na chybił trafił. Temperatura rozgrzała członki do czerwoności, wyciskając z biedaka siódme poty. Wstrząsające mdłości dopełniały obrazu zgrozy.

Czytaj dalej …

Modus operandi (Część VI)

Modus operandiInterna

Gdyby regulamin akademii medycznej sankcjonował zrezygnowanie z jednego egzaminu, to Grzesio bezzwłocznie wybrałby choroby wewnętrzne.

Po pierwsze, każda dostępna książka na temat tej zacnej dziedziny zniechęcała grubością. Cieńsze pozycje cieszyły do momentu przeczytania na okładce „Tom 1” – 3 kolejne części czekały w kolejce na pochłonięcie. Strony tomiszczy zapełniano monotonnym tekstem, przerywanym co rusz milionami danych: wykresów, tabel, odnośników do literatury źródłowej, dawek leków. Diagnozy różnicowe ciągnęły się w nieskończoność pod koniec dowolnego rozdziału – jeden spis podobny do drugiego, jakby wszystkie patologie należało porównać z pozostałymi. Po godzinie lektury człowiek głupiał ze szczętem, po 2 godzinach donośnie chrapał, pomimo paczek papierosów zakrapianych dzbanami kawy.

Czytaj dalej …

Modus operandi (Część V)

Modus operandiFilozofia

Sceptycy kwestionujący ideę wpajania filozofii w przyszłych doktorów są w wielkim błędzie.

Medycna nie stanowi dziedziny dla rzemieśliników. Na człowieka składa się nie tylko wypadkowa procesów fizjologicznych, biochemicznych czy biofizycznych organizmu, ale i skomplikowanych zachowań o naturze duchowej (reakcje uczuciowe, myśli, aspiracje, marzenia, przewidywanie itd.). Lekarz z prawdziwego zdarzenia rozumie wieloaspektowość zdrowia, zatem donośność dobrego samopoczucia w parze z siłami czysto witalnymi. Najefektywniejsza kuracja następuje po uwzględnieniu indywidualnych okoliczności osoby szukającej pomocy, a nie wyłącznie poprzez skonsolidowane leczenie wyselekcjonowanego objawu bądź choroby.

Czytaj dalej …