Ptasie Mleczko*

Ptasie MleczkoGrzesiowi burczało w brzuszku, przeto otworzył lodówkę, szukając czegoś do zjedzenia. Szperał głebiej i głębiej, aż nagle zapiał z zachwytu! W samym tyle, sprytnie zakamuflowane za słoiczkami kiszonych ogórków, leżało… Ptasie Mleczko!

Widocznie dobra mama zakupiła spod lady, po czym ukryła, aby wydobyć na światło dzienne przy odpowiedniej okazji. Wyroby cukiernicze sprzedawano wówczas w systemie reglamentacji („na kartki”), zaś Ptasie Mleczko było rarytasem dla obywateli ze znajomościami.

Uciekł do pokoju, zapominając o głodzie. W wyobraźni widział ciemnobrązowe, miękkie kosteczki z białą pianką w środku, a na podniebieniu czuł smak ukochanych słodyczy – jakże pysznych po schłodzeniu! Świadomość odkrycia tajemnicy nie dawała spokoju, ale należało grzecznie czekać na decyzję rodziców. Kultura nakazywała delektować się smakołykiem w stosownej atmosferze, a nie zajadać niczym kawał kiełbasy!

Czytaj dalej …