Nowy rok (Część II)

Nowy rok - Część II

Potem znad horyzontu nadciągnął pan Cezary. Na etapie przedrozwodowym przeprowadzał raptem ataki zaczepne, dopadając Dorotę tu i ówdzie, po czym odpływał na odegłość zaręczającą niedostrzegalność. Zimno skanował rozwój wypadków, niczym obleśny sęp, szykując się do inwazji i definitywnego wypatroszenia ofiary – po prostu czekał, aż rozpustna żona wykopie męża z rodzinnego gniazda.

Czytaj dalej …

Nowy rok (Część I)

Nowy rok - Część I

Kiedy podjął decyzję?

Odizolowany, inspirujący, pobudzający do akcji czynnik sprawczy nie istniał – było tylko guzdralskie, acz niezłomne dojrzewanie do postawienia już dawno zaplanowanego kroku. Proces metamorfozy idei w wykonalne zadanie był wręcz spontanicznym zjawiskiem, podobnym rozkwitowi kwiata, którego płatki wystrzeliwują samoistnie z uścisku pąka przy sprzyjającej aurze. Ignorując życzenia tudzież intencje rośliny, skomplikowany zespół odziaływań ekologicznych opóźnia lub przyśpiesza stadium pełnej glorii, dyktuje chwilę ucieczki z pułapki nonsensownej wegetacji w formie paskudnej gałki. Zarówno kierunek i efekt końcowy przemian zależy jednak od zakodowanych w DNA cech, bowiem kolczasty kaktus nigdy nie przybierze wyglądu smukłego tulipana, a z pewnością nie skusi wonnością nadobnej róży.

Czytaj dalej …

Jak w rodzinie

Polityka stanowi ponoć sferę filozofii wyższej (jak twierdzą politycy), nieosiągalnej dla zmizerniałych mózgownic przeciętnych zjadaczy chleba, zatem Grzesio, kojarzący swe przepaści edukacyjne w zakresie dyplomacji, z reguły siedzi cichutko i nie kwestionuje rządowych pociągnięć. Zresztą po co? Przecież próby darcia kotów z aparatem władzy przyniosą jeno wstyd, bowiem pierwszy z brzegu oficjel ciśnie w człowieka nieznanym terminem, przytoczy jakiś przepis, fuknie, przytupnie, okiem łupnie, pokaże palcem drzwi. Przyjdzie wyznać skandaliczny niedostatek wiedzy, wymamrotać przeprosiny za matołowate supozycje, skulić uszy po sobie, ucieć do ciasnego mieszkanka, wcisnąć dupkę w fotelik, oglądnąć lekki filmik zajadając kukurydzą prażoną, wszorować ząbki, wskoczyć do łóżeczka, odmówić paciorek po czym zasnąć błogosławiąc farta, że w ogóle dadzą pożyć.

Czytaj dalej …