Parkingowi

ParkingowiW RPA, na nieodpłatnych miejscach postoju, wykiełkowała instyutucja pilnowaczy samochodów. Płatne parkingi, z tajemniczych powodów, noszą miano strzeżonych, pomimo ogromnych tablic z pouczeniami:

Administracja nie bierze odpowiedzialności za:

  1. kradzież całej fury;
  2. kradzież czegoś z fury;
  3. zdemolowanie fury;
  4. cokolwiek.

Poczucie bezpieczeństwa posiadacza pojazdu osobowego jest wprost proporcjonalne do ilości forsy wydanej za pozostawienie bryki na łasce losu. Ta surrealistyczna wiara („Jak zabulę, tedy nic się nie stanie!”) tworzy lukę na rynku motoryzacyjnym dla obrotnych, skłonnych czatować przy autach w punktach niestrzeżonych, czyli tam, gdzie nie panuje zorganizowany system ściągania kasy z kierowców porzucających dobytek.

Czytaj dalej …