Dzień w życiu Grzesia Polaka

Grzesio od rana łaził rozdrażniony, bowiem czekało go wyjaśnienie kwestii natury finansowej.

Otóż parę dni przedtem urząd skarbowy powiadomił go uprzejmie, iż zalega z podatkiem na kwotę (w przeliczeniu) około trzech tysięcy złotych. W załączniku przesłali oficjalnie wyglądający dokument upstrzony kolumnami, skrótami oraz kalkulacjami, okraszony frazeologią fiskalną nie do rozgryzienia. Rzeczą możliwą do rozgryzienia była natomiast ostatnia linijka kwitu: „Wisisz tyle a tyle”.

Wyglądało to groźnie…

Czytaj dalej …

Pęczki

Życie na pęczkachStrona tytułowa magazynu Stowarzyszenia Polskiego w Kapsztadzie - Kapsztad.pl, marzec-kwiecień 2014, nr 25.Tekst opublikowany w magazynie Stowarzyszenia Polskiego w Kapsztadzie – Kapsztad.pl (wydanie marzec-kwiecień 2014, nr 25 (131).

Zaparzył kawusię, wyłożył ciasteczka na talerzyk, rozsiadł się wygodnie na obrotowym fotelu, odpalił laptopa. Potem czekał cierpliwie, aż system operacyjny dojdzie z sobą do ładu, czyli wystartuje. Czas potrzebny na zadziałanie komputera (od momentu wciśnięcia przycisku „On”, do chwili ujrzenia pulpitu na monitorze) uległ niepomiernemu wydłużeniu na przełomie ostatnich 15 lat: niegdyś operacja zabierała parę sekund, jednakże dzisiaj człowiek wpierw ogląda hypnotycznie oscylujące logo koncernu Windows przez 2 minuty, po czym skupia wzrok na migającej diodzie pracy twardego dysku, ponieważ kliknięcie na cokolwiek w trakcie skrzenia cholernego światełka nie przyniesie żadnego skutku (maszyna ładuje masę programów, z których 80% jest kompletnie zbędnych). Mija 5 minut tych tajemniczych zabiegów i agregat można w końcu użyć.

Czytaj dalej …