Nowy rok (Część V)

Nowy rok - Część V

Oszczędził niewtajemniczonemu Lotnemu sarkazmu. „Jakże wisielczego sarkazmu” – pomyślał z humorem.

– Baloniki? – zapytał, ot tak sobie.

– Wpierw żartowaliście… Opisywaliście urywki filmu, wybuchaliście śmiechem. Nagle, na wysokości Galerii, pan wskazał palcem przez okno i…

– Jak mnie pan odnalazł? – zaciekawił się Jan.

Czytaj dalej …

Listy do Polski 27: „Jak te bursztyny na niebie”

Moi drodzy!

Jak wiecie z poprzedniej korespondencji, hulałem na wakacjach w miasteczku Corvara. Marzyłem o jakiejś pięknej Włoszce, którą znalazłem przysypaną lawiną na stokach Dolomitów. We śnie nieboraczkę ocuciłem, wygrzebałem, otrzepałem ze śniegu, napoiłem rumem, przytaszczyłem na kwaterę, pogłębiłem bajer, zaproponowałem schronisko na noc we własnym wyrze, ochoczo przy tym gwarantując, że sam prześpię się na twardej, zimnej posadzce, przykryty zaledwie ręczniczkiem. Dalszy przebieg fantazji znacie z filmów, ewentualnie z autopsji.

Czytaj dalej …