Życzenia

ŻyczeniaKiedyś, siedząc w poczekalni dentystycznej, czytał popularny magazyn. Z reguły nie wertuje masowych publikacji – tym razem zabijał strach przed wizytą u stomatologa.

Jego uwagę przykuł list, zamieszczony w rubryce „Czytelnicy piszą”. Starsza pani roztrząsała problem okolicznościowych winszowań. W szczególności, opisywała drogie, ogromne, kolorowe kartki, grające po otwarciu melodie z pozytywek, zawierające przepiękne – literacko wyrażone – życzenia, nie do sklecenia przez przeciętnego śmietelnika, choćby po zażyciu sporych dawek kokainy. Cytowała patetycznie brzmiące kawałki.

W epilogu zadała pytanie: co jest lepsze od tak wspaniałych przesyłek, kosztujących krocie forsy? Jej odpowiedź: „List za parę groszy…”.

Czytaj dalej …