Minuty (Część II)

Minuty, czyli co czeka ludzi pasywnychDrugą z rzędu zbiórkę pod jego batutą otwarło nieprawdopodobne oświadczenie. Gość, wyglądający na ważnego, powstał, chrząknął, podziękował w imieniu sztabu za wyśmienitą inwencję przewodniczącego, dr Grzesia Polaka! Kolportacja minut bezzwłocznie po naradach ułatwiła komunikację pomiędzy członkami kwatery głównej; pozostawiała całe 4 tygodnie na deliberacje; utrwalała w pamięci roztrząsnięte, newralgiczne kwestie. Poprzednia metoda rozpowszechniania wartościowych notek – tuż przed zlotami – powodowała frustracje związane z pośpiechem, chaos przy druku, błędy ortograficzne, wstyd. Porządek zaprowadzony przez dr Polaka to nowatorski krok ku efektywności rozrzutu informacji.

Czytaj dalej …

Minuty (Część I)

Minuty, czyli co czeka ludzi pasywnychGrzesio nie cierpiał zebrań. Obowiązki na nowej posadzie zakładały jednak uczestnictwo w cotygodniowych naradach, przeto posłusznie przychodził, siadał na krzesełku, pokornie kiwał główką na znak aprobaty, uśmiechał się miło. Milczał, ażeby nikogo nie drażnić tudzież nie przerywać patetycznych debat.

Czytaj dalej …