Listy do Polski 24: „Kryptonim ‚BZYK’”

Kryptonim BZYK

UWAGA! Poniższy tekst Grzesio napisał dla czytelników dorosłych (18+, ale w różnych krajach odmiennie definiuje się „dorosłość”). Jeżeli więc nie jesteś oficjalnie dojrzałym człowiekiem, umykaj czym prędzej!

Kochani!

Podjąłem się zadania nie lada… Siadłem na tyłku, połamałem sobie główkę i nakreśliłem plan wybrnięcia Polski z dołka demograficznego! Poniżej wierszyk, który przejrzyście wyjaśnia koncepcję rozwiązania ujemnego przyrostu naturalnego w kraju nad Wisłą.

Czytaj dalej …

Wprowadzenie

Brutalne wprowadzenieW domu przeprowadzano kolejny remont. Rodzice zatrudnili umyślnego pana Czesia, potrafiącego zrobić cokolwiek: pomalować sufity czy okna, położyć nowe tapety bądź kafelki, wycyklinować i polakierować podłogi, wymienić gniazdka, naprawić sracz, a nawet zmajstrować meblościankę w przedpokoju. Bez przerwy palił papierosy, popijając mlekiem: na każdy litr przypadała paczka Sportów. Zachwalał białko jako bardzo zdrowe, co Grzesio zapamiętał na całe życie. Nie mówił nic o korzyściach płynących z palenia, aczkolwiek sprawiało ono wrażenie szalenie potrzebnego starszym facetom, bowiem i pan Czesio, i tata, nie mogli wręcz funkcjonować bez tytoniu.

Czytaj dalej …

Diagnoza

Internetowa diagnozaGrzesio nie czuł się ostatnio dobrze. Cierpiał na bezsenność, generalne osłabienie, niechęć do czegokolwiek. Jego apetyt przejawiał wielkie wahania: albo zażerał niczym opętany, albo zaniedbywał posiłki, albo praktykował drakońską dietę. Od czasu do czasu miewał zawroty i bóle głowy. Dzwoniło mu w uszach. Cechowały go irytacja, niecierpliwość, opryskliwość, dekoncentracja, zapominalskość. Pracą gardził jeszcze bardziej niż zazwyczaj, natomiast swoich zacnych zwierzchników pragnął powiesić na drzewach. Mięśnie drgały mu w nieustannym napięciu tudzież często zgrzytał zębami, jakby przygotowany do ataku na tajemniczego wroga.

Jednym słowem: było źle, zaś dalsza egzystencja nie napawała otuchą.

Postanowił podjąć kategoryczne kroki, aby zaradzić tej sytuacji – przestać udawać mocnego faceta, obojętnego na jaskrawe omeny dogorywania . Winien ująć byka za rogi – toż śmierć zagląda w oczy! Z męską determinacją, zaraz po pracy, zasiadł przy laptopie. Wszedł odważnie na Google – wstukał parę haseł kluczowych: „bezsenność irytacja zniechęcenie napięcie symptomy choroba”. Kliknął: „Szukaj”.

Czytaj dalej …